witam :)
wczoraj miło zleciał dzień:), choć o 17 taka burza była

, lało, wiało,grzmiało

, akurat byliśmy u babci na kawie, siedzieliśmy na ogródku i musieliśmy uciekać do domu, po godzince wyszło słonko, a 23 znów burza,
dziś rano było mokro i pochmurnie, ale już się rozpogodziło, Szymek teraz śpi, od 9.30 był u teściowej, bo my mieliśmy parę spraw do załatwienia, jutro, a najpóźniej w piątek będziemy wiedzieć czy przyznają nam kredyt czekam z niecierpliwością na telefon a jednocześnie się boję co powie

, no nic trzeba myśleć pozytywnie

,
ok 16 jadę do koleżanki na kawę
