
osobiscie jestem zadowolona bardzo z takiego szkolenia, tym bardziej ze odbywało sie ono pod okiem jednego z najlepszych fachowców w dziedzinie szkolenia psów bojowych
tu nasze pierwsze posłuszeństwo, nie było doskonałe, ale było by lepiej gdyby mój księciunio zechciał chodzić po mokrej trawie






a tu foteczki z obrony sportowej Hakera



musze pochwalić sie, ze radził sobie bardzo dobrze, jestem dumna z mojego psa bo pomimo iż jest mieszańcem, kundlem bez papierka to ma bardzo zrównoważony charakter, jest stabilny psychicznie i pewny siebie, zero lęku, zero agresji







