
mam newsa

poszłam dzis tylko zaniesć cv, wróciłam z umowa w kieszeni prawie
Tylko musze donieść papierki, zrobić badania i już
Dostałam cynk od znajomego, ze w sklepie z art. budowlanymi szukają kasjerki i ze jak nic nie mam to moze tam, zawsze jakiś grosz się przyda. No i poszłam tam podczas spaceru z dzieckiem i wylądowałam na rozmowie w dżinsach i swetrze
Siedziałam tam 1,5 godz, zostałam sprawdzone wte i we wte. i już mnie babka zatrudniła i się okazało ze mam małe dziecko......
Normalnie juz miałam łzy w oczach, ale rozwiazałysmy to szybciutko, bo szefowa bardzo prokobieca.
A jak usłyszałam płace to spytałam tylko czy brutto? A to było netto (normalnie płaca zrobiła ze mnie taką mordkę

) i to jeszcze w próbnym miesiącu

no i umowa na 10 lat!!!