14 mar 2007, 17:47
Ja tez bym wolała urodzic naturalnie. Miałam cc, niby było wszystko ok, ZZO spoko, fajnie się zartowało z lekarzami podczas operacji,która trwała 30 minut...ale później chciałam tylko srodek przeciwbólowy. Strasznie się trzęsłam po tym wszystkim, bolały mnie barki i kiedy znieczulenie zaczeło schodzić, mało co nie zemdlałam z bólu. Każdą pielęgniarkę błagałam o środek przeciwbólowy. Kubusia przyniesiono mi jak tylko go zbadali, czyli tak 10 minut po tym,jak znalazłam się na sali. Miałam głowy nie podnosić (ale i tak to robiłam), nic nie jesć przez dwa dni (oczywiscie,juz następnego dnia po cc zjadłam całą paczke biszkoptów), a wstawanie to była masakra. ....ale najgorsze jest to,że nie mogłam ani się zasmiać,ani kichnąć,ani zakaszleć, bo bolała rana. W dniu cc połozyli mi taki woreczek z piaskiem na ranę (cieżkie) i uwierało mnie to cały czas, naruszało opatrunek przez co chciałam tylko spać,albo byc nieprzytomna. Jeśli miałabym wybierać,wolałabym rodzic naturalnie. Mleka miałam jeszcze przed operacją dużo, wiec nie było z tym problemów. Do formy wróciłam juz dawno. Tylko pod skórą w miejscu szwów na macicy czuję guki i one czasami dokuczają..