25 maja 2007, 11:05
madziu niestety tesciowe maja to do siebie,ze sa o tych swoich synkow strasznie zazdrosne...mojego T mama to jest w niego jak w obraz wpatrzona i uwaza,ze powinnam byc jego sluzaca :-D ale na szczescie T rozumie,ze czasy sie zmienily...kiedys cos na mnie powiedziala,ze on mnie traktuje ,jak ,,matke boska,, i ja to uslyszalam i sie poplakalam i chcialam do domu jechac ...i on sie na nia strasznie obrazil i powiedzial,ze juz wiecej sie do niej nie odezwie...ale to jest jego mama i ona ma taki charakter,chce byc zawsze najwazniejsza i juz...ja nie raz sie wsciekam i cos powiem w nerwach,ale nie chce na nia nic mowic,bo wiem,ze zle nie chce,tylko taka juz jest ...kocha tego swojego synka hi hi nawet tomka siostra mowi,ze ona jest upierdliwa :-D ale dobra jest mama dla niego,wiec moge oczy przymknac...
[ Dodano: 2007-05-25, 11:10 ]
a u ciebie madziu to inna sytuacja,bo z tego co pisalas to P nie mial lekko :ico_zly: