10 maja 2010, 15:07
u mnie w szpitalu podkłady od nich były tak małe jak podpaski :ico_noniewiem: , więc te podpachy belli się sprawdziły idealnie. żałowałam, że kupiłam jedną paczkę tylko! :ico_puknij:
siatkowe majtasy u mnie w ogóle nie zdały roli :ico_nienie: , bo dupsko bolało tak, że ledo mowa była o pochylaniu się, by je założyć. a poza tym, położne cholernie goniły za nie. :ico_zly: mówiły, że lepiej rana się wygoi jak będzie do niej więcej powietrza dochodziło. więc zasuwałam na pingwinka bez majtasów z samym podkładem. :ico_haha_01:
u nas podkładów na łóżko na szczęście mieć nie trzeba było. :ico_sorki: codziennie zmiana pościeli i te wielkie podpachy belli chrobiły jak trzeba. no chyba, że w nocy się kręciło i podpaska się przesunęła, ale to mi się tylko raz zdażyło ;-) więc ja siatkowych rzeczy nie polecam. :ico_nienie: :ico_nienie: :ico_nienie:
u mnie ciuszki w szafie niestety też są poukładane w kupki. nie było innej opcji. ale jakoś o dziwo nic się nie wali. :ico_sorki:
mmarta81, trzymam kciuki żeby to były ćwiczeniowe skurczyki i jeszcze trochę i zamieniły się w TE skurcze :ico_brawa_01:
Martalka, nie wiem jaką pościel będziecie mieć, ale polecam jeszcze DOBRY balsam do ciała sobie wziąć, bo u nas była taka szorstka, plus jeszcze szpitalna koszula, i łokcie i ramiona poobcierane i szczypiące. do tego twarda woda pod prysznicem, że pysk ściągnięty po kąpieli jak cholera! krem krem krem i jeszcze raz krem!!!! :ico_sorki:
karo-22, 8.okienko!!!!!!!!!!!! :ico_szoking: :ico_szoking: :ico_szoking: wooow, jak szybko zleciało! jestem pod wrażeniem. jeszcze chwila i będzie 9. i już bobo może wychodzić! :ico_brawa_01:
[ Dodano: 2010-05-10, 15:11 ]
co do krwawienia, to u mnie jeszcze się ono trzyma niestety. ale karmienie piersią ma to do siebie, że obkurcza macicę, a ta mocniej krwawi... co prawda podpaski mi wystarczają (te z grubszej serii), ale bardzo chciałabym żeby już leciało tej krwi coraz mniej! :ico_sorki: