no mi tez jak brzuch jakiś czas temu wyskoczył to teraz chyba stoi w miejscu :ico_noniewiem:
dzisiaj pogoniłam lenia męża z domu, a co będzie mi spał, pojechaliśmy na polne drogi i pojeździłam trochę samochodem, oczywiście mąż panikował że mu rozwalę :ico_zly: mówi że jeszcze nie wie jak jeżdżę wiec się boi, samochodu nie rozwaliłam ale za to wyrwałam pipek do otwierania schowka na dokumenty i teraz on się z tym męczy :-D oczywiście najpierw na mnie nawrzeszczał a jak mało się nie rozryczałam to zaczął uspokajać że nic się nie stało i naprawi, to po co się darł :ico_noniewiem: przynajmniej ma zajęcie, a ja się napchałam goframi polanymi truskawkami, aż mi za słodko chyba jeszcze coś normalnego będę musiała przekąsić :-D a w sumie wycieczka zajęła nam 4 godz poodwiedzaliśmy rodzinki na wsiach i zleciało



