Kawę miałam już dzisiaj darmową , to teraz do Ciebie na obiad biegnę :-DA na obiad mam krokiety z mięsem i barszczyk czerwony.

Dało mi trochę do myslenia to, czy rzeczywiście ilośc jedzenia które spozywamy, wpływa czy tez nie wpływa na wage maleństwa. Poszperałam trochę w necie. Cytuję:"Stwierdzono bowiem, że kobiety, które zbyt mało przybywają na wadze, często rodzą dzieci z małą masą urodzeniową" czyli w jakims stopniu jest to powiązane.sory ale moim zdaniem nie ma zwiazku miedzy iloscią jedzenia jaką my porzeramy a wielkoscia dziecka jestem w szoku ze lekarze tak twierdzą
Karola, wsiadaj w najbliższy pociąg Poznań- Siedlce, zapraszam na krokieciki.to teraz do Ciebie na obiad biegnę

Ha, jakby nie brzucho, to ja tam zdolna jestem do takich wypadów... :-D do siostry w góry potrafiłam nie raz na jedną noc jechać :-DKarola, wsiadaj w najbliższy pociąg Poznań- Siedlce
normalka... moja bratowa, kiedy widzialam ja jak jadla, to mi sie flaki przewracaly :ico_zly: przez caly dzien potrafila zjesc bulke popita kefirem + obiad=dwa mini ziemniaczki i troche suruwki. maly urodzil sie wczesniej co prawda, ale w terminie (w 38tc) i wazyl tyle, co dzieciaczki justyneczki i ani teraz - 2200... oczywiscie dlatego, ze to WCZESNIAK :ico_szoking: a nie dlatego, ze mamuska odzywiala sie jak modelka :ico_puknij:"Stwierdzono bowiem, że kobiety, które zbyt mało przybywają na wadze, często rodzą dzieci z małą masą urodzeniową"



Wróć do „Ciąża, czyli nasze 9 miesięcy”
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość