Mieszkam na Dolnym Śląsku w takiej małej wiosce. 80km od Wrocławia.
Jestem pierwszy raz w ciąży. Na początku strasznie się bałam ze coś będzie nie tak. Swirowałam normalne ale teraz juz jest ok.
Pracuje w taki zakładzie montażowym. To ciężka praca. Troche się trzeba nadźwigać dlatego staram się o zwolnienie jak najszybciej.
W sumie juz tzreci tydzień jestem na zwolnieniu bo mam dosyć dużą anemie którą trzeba wyleczyć :( ale niestety. od poniedziałku wracam do pracy.
Chciałabym zwolnienie już do końca ciaży bo moją pracy mozna określić jako " praca w niekorzystnych warunkach" ale moja ginka nie chce mi dać. Musze pomyśleć o innym lekarzu chyba



