08 cze 2007, 16:29
Super, my też mamy niespodziankę, tzn są tylko 2 możliwości, innej nie ma.Mój Artur od początku nie chciał wiedzieć, ja w sumie nie byłam pewna? I jak rozmawiałam z moim ginem, to on mnie utwierdził w przekonaniu, że nie wiedzieć to jest najcudowniejsze przeżycie z porodu...zobaczymy?