Ufff.... dziś bezkolkowo :ico_sorki:
I wogóle idealnie wpasowaliśmy się w Łatwy Plan- spanko, jedzonko, czuwanie, spanko, jedzonko,.... normalnie aniołeczek :-)
Dobrej nocki!

Postanowiliśmy tak właśnie zrobić. Pojedziemy tylko do kościoła, a na prezent mój R złoży się z innymi pracownikami z pracy.
Jula ja bym pojechała tylko do kościoła z kwiatami na Twoim miejscu
osobiście uważam, że to strata pieniędzy, wprowadzanie rodziców w panikę niepotrzebnie, jak ma się coś stać to i tak się stanie, przecież i tak będziesz z dzieckiem cały czas wiec po co jeszcze taki monitor, ja nawet nie jestem za kamierami - są niańki z kamerką i ludzie kupują bo się naoglądają reklam a tak naprawdę po co to? chcesz popatrzeć na dziecko siedź z nim w pokoju i patrz. Ja mam zwykłą niańkę przydatna jak ma się domek piętrowy i nie zawsze się usłyszy maluszka ale i tak zawsze ustawiałam tak aby tylko jak maluszek zaczynał płacz sie włączała a nie czujka na całego, bo wneriało mnie ciągłe piszczenie bo mała się odwróciła w łóżeczku.Ma może któraś z Was monitor oddechu? Polecacie?

gratulacje, oby to był juz ostatni tydzień.a w ogóle zapomniałam za kolejny tydzień, mam nadzieję, że ostatni, hehehe,
oby tak zostało.Ufff.... dziś bezkolkowo

na razie cisza totalna i nic nie wiadomo.jakies wiesci od Kingi?
oj mogłaby wrzucić juz jakąs foteczkę dla nas.ciekawe kiedy Karolina wpadnie pochwalić sie córeczką
racja, moje sucheloki za oknem też lubią deszcze :ico_oczko:U nas niebo sie zaciagneło chmurami, po poludniu ma byc burza i deszczyk, przyda sie bo sie ochłodzi i w końcu podleje kwiatki, bo na balkonie sahara i codziennie z konewka kursuję :-)

moze bo po surowych ziemniakach jest fajna goraczka, jak nie chciało sie iśc do szkoły to jadło się surowego ziemniaka :-Dbyliśmy wczoraj na ognisku i piekliśmy ziemniaki w popiole, moze zjadł jakiegoś surowego
biedaku :ico_sorki: współczuje ci, tak bardzo chciałaś to miec za sobą w sierpniu a tu wrzesień i dalej sie kulasz :ico_noniewiem: no ale juz niedługoJa w dwupaku mimo bolączek nocnych, czasem myślę, że to już tak na zawsze zostanie, tak mi się dłuzy ta końcówka i samopoczucie całkiem do bani
możliwe że od tego :ico_noniewiem: ja jadłam i nic mi nie jest, no ale jadłam tylko mocno dopieczone :ico_oczko:
moze bo po surowych ziemniakach jest fajna goraczka, jak nie chciało sie iśc do szkoły to jadło się surowego ziemniaka :-D
Wróć do „Ciąża, czyli nasze 9 miesięcy”
Użytkownicy przeglądający to forum: Ahrefs [Bot], Google [Bot] i 1 gość