Cały czas myślałam sobie, że mam w kroczu komfort ja właśnie teraz chyba najbardziej tego bólu krocza się obawiam
Ja nie miałam bólu jakiegoś większego. Po jakimś czasie troszku szew bolał ale podkładanie poduszki lub siedzenie na lekkim boku i było super.
Wyjazd udany. Pogoda gorąca była, towarzystwo też superowe. Szkoda że ten czas tak szybko zleciał.
Mała się zmieniła na gorsze troszkę ale teraz jestem w 100 % że przechodzi bunt dwulatka.
Wczoraj miałam wielką chęć na bara bara i skusiłam się.Niestety potem bardzo tego żałowałam bo moje żylaki między nogami są duże i ból po wszytskim był nie do zniesienia.Płakałam bo nie dałam rady chodzić z bólu.
Dzis na szczęście ten wielki ból minął ale żylaki jak co dzień dają mocno w kość.Nogi mam bardzo oszpecone .
Dobra zmykam bo pracy mam jeszcze troszku a chce się szybko ogarnąć i popołudniu mieć wolne.Wieczorem mamy zaproszenie do koleżanki Agi z która byliśmy teraz na wakacjach na grilla.