no i prezenciki zapakowane. z tym papierem to tylko pożal się boże! ni to zgiąć się jakoś nie da... ni to nic! ale nie dałam się prezentom i jakoś zapakowałam! :ico_sorki:
mężuś mi się rozchorował :ico_placzek: wypił gipexa, herbatkę z wódeczką i wysmarowałam mu nogi plecy klatkę i skronie amolem mam nadzieje że mu przejdzie :ico_sorki: :ico_sorki: