20 lip 2012, 13:34
no, jestem. potwory ujarzmione :ico_oczko: dziś jak nie jedno to drugie :ico_nienie: Agatka teraz śpi a smyk wisi nade mną żebym szybciej pisała bo on chce na kompie puzle :ico_haha_01:
Madleine dostała morfine chyba na noc, pisała wtedy że leży pod aparatura i że cc to najgorsze doświadczenie jakie przeżyła :ico_chory: jak wróci to nam sama napisze co i jak. Zdołowana jestem ich sytuacją :ico_placzek: o Marcinku dziś pisała że ma kłopoty- ale wierzę że szybko się uparają z tymi problemami :ico_sorki:
Kasiala z braku hemków nie ma się co przedwcześnie cieszyć- u mnie wylazły ok. 3 tyg po porodzie. ale jak smarujesz profilaktycznie to nie będzie gadów :ico_sorki: ja mam niewielkie i ciągle zapominam o kupieniu maści bo dokuczają tylko przy załatwianiu się - to może same miną :ico_noniewiem:
co do pipuli to moja miała taaaaką wielką że moja mama która wychowała dwie córki i dwie wnuczki to oczy takie zrobiła :ico_szoking: że takich cudów nie widziała. widocznie wciągnęla duuzo moich hormonów i tyle :ico_oczko:
ja leżałam na sali z dziewczyną której mama była tak przewrażliwiona że ja bym zwariowała. tata dziecka bierze je na ręce w rożku- z ta usztywniana podkładką a babcia " nie bierz bo ci spadnie" no litości :ico_olaboga: i ona tak na każdym kroku, wolę nie myśleć co w domu się potem działo u nich :ico_chory:
[ Dodano: 20-07-2012, 13:38 ]
co do maści na odparzenia to ja profilaktycznie nie stosowałam nic- przy smyku tak, teraz się z tego wyleczyłam. i nie było problemów z pupą aż do zeszłego tyg jak kupiliśmy na próbe Dady2 . użyłam 3 pieluchy i coś nonono podczerwieniała, to wróciłam do pampków a i takzrobiło się mega odparzenie :ico_chory: leczyłam maścią pieciąrnikową na przemian z mąką ziemniaczaną i zeszło ale np dziś znów jakas podczerwieniona, wydelikaciła jej się pupa przez głupie Dady :ico_zly: nie wiem czemu dwójki takie mało chłonne, nie wciągały kupy :ico_szoking: ponoć 3kijuż super chłonne :ico_noniewiem:
[ Dodano: 20-07-2012, 13:42 ]
Mamusia ja mam takie traktowanie tutaj w przychodni czy szpitalu (miałam przy smyku nieprzyjemność leżeć z nim tu parę dni )- jestem be bo nie rodziłam w lokalnym szpitalu tylko w Krakowie. ale niech mnie cmokną w zadek :ico_oczko: mam nadzieję że w poniedz bez problemów pozbędziesz się szwu :ico_sorki: