ja dziś porobiłam ostatnie chyba badania: mocz,morfologię...jutro wyniki
To mój brzuszek dzisiaj:

Ja mam za 2 tyg, to będzie 38 tc i też pewnie ostatnia wizyta...przy Izie po 38 tc musiałam co drugi dzień jeździć do szpitala na KTG :ico_noniewiem: Teraz pewnie też mi każe...a to jest mi straaasznie nie na rękę,bo po pierwsze-nie mam co zrobić z Izą,musiałabym ją ciągnąć ze sobą,a po drugie-do szpitala mam prawie 20 km i to przez cały Kraków w samych korkach-jakieś 1,5-2 godz w jedną stronę :ico_olaboga: :ico_olaboga: :ico_olaboga:jutro jadę na wizytę do gina... chciałabym, żeby to byla ostatnaia wizyta :)
to współczuję :( ja w pierwszej ciąży chodziłam do takiej gin, ktora uważała, że usg i ktg wcale nie jest potrzebne-o ktg to ja się dowiedziałam, że się robi dopiero jak poszłam do szpitala, czyli w 40 tyg. a teraz moj gin już mi powiedział, że bede miala przyjezdzac do niego do szpitala na ktg co najmniej raz w tygodniu-w tym czasie jak on bedzie mial dyzur :) no a do niego mam ponad 25 km :/Teraz pewnie też mi każe...a to jest mi straaasznie nie na rękę,bo po pierwsze-nie mam co zrobić z Izą,musiałabym ją ciągnąć ze sobą,a po drugie-do szpitala mam prawie 20 km i to przez cały Kraków w samych korkach-jakieś 1,5-2 godz w jedną stronę :ico_olaboga: :ico_olaboga: :ico_olaboga:
Moja gin ma ziazi na punkcie KTG i wizyta co 2 dni jest obowiązkowa wg niej :ico_noniewiem: Pamiętam,że najgorzej,jak wypadało w niedzielę; ludzie jechali na łono natury,a ja zapierniczałam do szpitala na KTG :ico_noniewiem:ja w pierwszej ciąży chodziłam do takiej gin, ktora uważała, że usg i ktg wcale nie jest potrzebne-o ktg to ja się dowiedziałam, że się robi dopiero jak poszłam do szpitala, czyli w 40 tyg. a teraz moj gin już mi powiedział, że bede miala przyjezdzac do niego do szpitala na ktg co najmniej raz w tygodniu
Ja mam kilka typów: Mateusz,Michał,Adrian i dziś mi wpadło jeszcze: Artura jak z imionami dla Waszych Maluszków? wybrane już?
u nas już zostaniemy przy Mateuszku :)
Nie jestem pewna,czy takie częste KTG miało sens, mnie to bardziej wykończyło,bo tak jak pisałam-czasami sam dojazd zajmował mi 2 godz w jedna stronę :ico_noniewiem: A i tak zostałam w szpitalu,bo miałam rozwarcie,a zero skurczy-KTG nic nie wykazało,tylko "zwykłe" badanie...może to i lepiej
Wróć do „Ciąża, czyli nasze 9 miesięcy”
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość