25 maja 2011, 11:53
ladybird ma rację Malinko. Teraz Ty się zastanów czy chcesz być z kimś takim niedojrzałym, kto z każdą sprawą biegnie do mamusi ... szlag mnie trafia jak słyszę, że są tacy mamisynkowie. Jest chwiejny jak chorągiewka na wietrze. Jeszcze nie dawno twierdził, że to nie jego córa, a teraz, że jej niczego nie zabraknie. Jeszcze nie dawno też przysięgał Tobie miłość i wierność do końca, a teraz już mu coś nie pasuje. Masakra. Ja bym Ci radziła, chociaż wiem, że to może nie być łatwe, żebyś podczas rozmowy z nim była twarda. Nie proś go o litość. Niech on trochę o Ciebie powalczy. Niech zrozumie co traci. Załatwiaj sprawy tylko dotyczące Liwki, nie przepraszaj go za nic. Bo obawiam się, że nawet jak wróci do Ciebie i będzie już OK, to będzie tak tylko na krótką metę, do następnego jakiegoś podszeptu jego matki. A ile można być tak wodzonym za nos. Mam nadzieję, że ten Patryk zmądrzeje i jeszcze wam się ułoży i będzie Cie doceniał a nie obwiniał za każdy problem na świecie. A jeśli nie to nie załamuj się kochana, bo tak jak dziewczyny mówią, jesteś młoda i ułożysz sobie jeszcze życie z kimś kto będzie Ciebie wart!!!
A u mnie bieda. Boli mnie bardzo dół brzucha. Jestem przerażona. Mam nadzieję, że to nic groźnego. Wczoraj to każdy krok sprawiał mi ból, dziś już troszkę mniej boli, ale nadal leże. Oby to jakieś przesilenie, a nic poważniejszego. Naczytałam się niepotrzebnie w internecie o tych odklejających się łożyskach i teraz mam mega stracha, bo to dopiero siódmy miesiąc :ico_szoking: :ico_placzek: