03 lip 2011, 11:06
oj dddawnno do was nie zaglądałam, będzie grubo ponad 1,5 tyg.
Leżałam w szpitalu tylko 3 dni, 2 razy mi krew pobierali, niby płytki nie są najgorsze. Mam je tylko kontrolować do samego porodu. Przed wyjściem zrobili mi usg, termin porodu wyszedł 16.07, czyli podobnie do tego co wychodzi wg miesiączki tj. 15.07. Płeć nadal bez zmian, hehe.
Mały ważył 3kg ;) więc pewnie do porodu dojdzie jeszcze z 0,5kg
Po szpitalu siostra wyciągnęła mnie na wypad na mazury z długiego weekendu zrobiło się 8 dni ;) ale było całkiem sympatycznie, ja nie licząc paskudnej opuchlizny stóp czułam się dobrze.
Dopiero po powrocie do domu miałam teraz cięzkie dni.
Boli mnie miednica jak stoję, czuję się tak jakbym miała okres, maluszek bardzoo mocno się rusza, że czuję okropne kucie przez pochwę. Jest już nizutko bo ruchy czuję tuż nad wzgórkiem łonowym.
Wczoraj nie wytrzymałam i wzięłam nospę, ale niewiele to dało ;)
Dzisiaj na razie jest okej.