25 lip 2011, 15:17
Hej dziewczyny! Ja nadal 2 w 1 ale juz nie daje rady psychicznie :ico_placzek: Od 28 godzin mam skurcze, a raczej bol w dole brzucha co 3-15 min, roznie, czasem sie nasila czasem troche rzadziej, ale nic nie mija. O 3 w nocy bylam w szpitalu bo przez godzine mialam co 3 min, polozna powiedziala ze maly wszystko ok, ale mam za dluga szyjke macicy (4cm) i ze to jeszcze nie czas.. Ze mam wrocic jak bede miala bol w calym brzuchu bo teraz jak mowie tylko w dole mam.. Od wczoraj nie spalam, od kiedy wrocilismy ze szpitala co 5-7min mam ten bol juz po prostu nie moge.. :ico_placzek: Nie wiem co mam robic, to jest tak silne i tepe, tyle czasu dalam rade ale juz po prostu nie moge, polozna powiedziala ze to moze trwac pare godzin a moze pare dni, bo organizm sie przygotowuje do porodu i to sa jakies skurcze ktore maja glowke i ramiona malego ustawic w pozycji.. Staram sie za kazdym razem oddychac gleboko, nic nie pomaga, nie wiem co robic bo nie mam zadnej nadzieji kiedy to w koncu minie i zamieni sie w te wlasciwe bole parte.. Nie mam juz sily, spalam troche tylko w momentach miedzy skurczami po powrocie ze szpitala, czyli przysypialam na 5 min, bol, 5 min snu, bol i tak z godzine i musialam wstac bo to jest bez sensu.. Najgorsze ze nie wiem czy do czegos mnie to w koncu zaprowadzi, nie wiem kiedy minie jezuuu juz nie moge :ico_placzek: :ico_placzek: Czy ktoras z Was wie o czym mowie albo ma mozliwosc zapytac swojej poloznej? Blagam Was, juz nie mam sily :ico_placzek: Nie wiem po prostu co mam ze soba zrobic, nawet cieple kapiele nie pomagaja, tabletki, nic... Normalnie mnie na 30-50s paralizuje i czuje, jakby mnie cos od srodka mialo rozsadzic, ale nie sa to bole parte ani jak na @.. Ja pierdziele, nie mam juz silyyy :ico_placzek: :ico_placzek: