czesc :ico_ciezarowka:
u nas leci pomalutku, krzysio juz calkiem wrócił do formy tylko po tej chorbie strasznie rozdziadowany i wszystkim na głowę by wchodził ale jakos sobie radzimy, jest ciezko bo wszystko płaczem i leżeniem na podłodze by chciał wymusić
no i apetyt podwójny mu wrócił bo co chwilę woła "am" że jest głodny i pochlania takie ilości że jestem w szoku :ico_szoking: gdzie on to mieści
ja juz sie w sumie dobrze czuje, nic mi nie dokucza,
tylko Mała sie ostatnio tak strasznie rusza że wczoraj to sie zastanawialam czy ona swoimi rączkami albo nóżkami mi nie przebije worka płodowego i wody mi nie odejdą
no i ten brzuch mi sie taki ciężki zrobił i mocno przeszkadza - a niby wiekszy nie jest
juz sama nie wiem, moze po prostu jestem zmęczona tym wszystkim i chciałabym być już po
chociaż jak tak sobie mysle to najprawdopodobniej jest to moja ostatnia ciąża wiec tak mi trochę szkoda że juz w takim stanie raczej nie będę - bo przecież różnie jeszcze moze być
Monia M, uważaj na siebie, z jednej strony na izbe nie ma sie co pchac bo tylko sie zarazić można ale z drugiej strony jeśli jest to cos wiecej niż przeziębienie to dla twojej córci to moze być niebezpieczne, moze zarejestruj sie na wtorek do rodzinnego niech cie obejrzy i osłucha czy wszystko jest ok, lepiej zeby na samej koncówce czegos nie zaniedbać
ale jestem w szoku ze tak mega ciasno jest tam na dole matko normalnie jak dziewica :ico_szoking:
ja to mam wrażenie że jestem dwa razy szersza niż wcześniej, wprawdzie W nie narzeka ale jakos czuje że jest inaczej, oby to wróciło po porodzie no normy
tak sobie teraz mysle ze znowu po porodzie ciezko mi się będzie przełamać do przytulanek, po urodzeniu Krzysia to jakoś mi to szło mozolnie i strasznie sie bałam tego pierwszego razu po porodzie a przeciez nawet nacinana nie byłam ani nic a i tak sie bałam, jakiś taki bloker w głowie mi sie włączył