oj chyba nie będzie tak źle :-D Ja też miałam w czwartek iść do lekarza bo mi się zwolnienie będzie kończyło, ale poczekam do poniedziałku żeby mąż mógł ze mną iść i posłuchać serduszka Weronisi ;-)Ja to mogłabym jeść na okragło :ico_noniewiem: aż sie boję co to będzie po porodzie. Trudno mi będzie sie przestawić na "normalne" jedzenie, w granicach zdrowego rozsądku. Trzeba pomału przystopować. Chociaz pewnie jak w czwartek wejdę na wagę u lekarza to mi się jeśc na kilka dni odechce :ico_noniewiem:


no dokładnie. ja pierwsze 3 miesiące chudłam, a potem w 4 miesiącu przytyłam prawie 4,5 kg, a potem w 1,5 tygodnia 3 kg, później co 3 tygodnie 3,5kg ; znów 3,5 kg a póżniej 4,5 kg i lącznie wyszło od 9 tygodnia do 31 tygodnia prawie 18,5 kg a do wczoraj 20 kg na plusie :613: idę się schowaćMi się tak odechciało jak w jeden miesiąc przytyłam 7kg. :ico_szoking: :ico_olaboga:Chociaz pewnie jak w czwartek wejdę na wagę u lekarza to mi się jeśc na kilka dni odechce
Ale w następnym miesiącu przytyłam tylko kilogram. :)
Także różnie to bywa. ;p
ja w 18 tygodniu ciąży w szpitalu wylądowałam, na 5 dni przed kościelnym ślubem z podobnym problemem. Od 5 rano do 14 i wymiotowałam i miałam biegunkę aż nie miałam siły się ruszyć ani zająć Szymkiem, więc zadzwoniłam na pogotowie, bo bałam się że się odwodnię i zaszkodzi to Małej :ico_chory: . W karetce już wpięli mi wenflon i dali kroplówkę ąż fikłam, takie tempo nadali... Potem w szpitalu druga nawadniająca kroplówa i jakieś 2 zastrzyki wzmacniające czy jakieśtam, a potem tylko nifuroksazyd co 8 godzin po 2 tabletki 100mg. Myślę że same tabletki powinny Ci pomóc, jeśli nie zwracasz wszystkiego... Ja nawet łyczka pregotowanej wody zwracałam...Witajcie u mnie masakra nabawiłam się z mężem jelitówki :ico_chory: nie spałam prawie całą noc bo wymiotowałam a nad ranem dołączył mój mąż leże w łóżku i jest bardzo źle a najgorsze to żeby mój Kacperek niezałapał tego świństwa chociaż on dopiero co wyzdrowiał i też miał rewolucje żołądkowe to może on nas pozarażał.Najgorsze choróbsko jakie mogło się przyplątać dziecka mi szkoda bo pogoda piękna a my w łóżku od rana wogóle oprócz smekty nie wiem co brać mąż ma jutro urodzinki mieliśmy wyjechać a tu chyba nici z naszych planów :ico_placzek: moze wy coś poradzicie co mam zażywać żeby szybko ozdrowieć :ico_puknij:
dołańczam się i pozdrawiam ;)Stawiam :ico_tort: :ico_tort: :ico_tort: za ósmy miesiąc
mój śpi teraz już, nawet obiadku nie ruszył :-( ale o 15 mam go budzić bo jedziemy sprzedać telefoniki 1 jego i 1 mój a znając Mojego Śpiocha to go dobudzę około 16 :ico_wstydzioch:Mój też zaraz przyjdzie z pracy
Jak się będę dobrze czuła to może uda mi się go wyciągnąc na zakupki
Wróć do „Ciąża, czyli nasze 9 miesięcy”
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość