26 lis 2009, 10:57
Tylko, że Milka leży i szuka cyca. Już znam te ruchy. Zawsze po kąpieli to od razu tak się zachowuje i faktycznie zjada 2 piersi. Potem znowu szuka i już się denerwuje. Dziś lub jutro ma być u nas położna. Opowiem jej co się dzieje i może mi coś doradzi choć nie wiem bo to już wiekowa kobietka i może mieć jakieś przestarzałe stereotypy.
U nas dziś wiaterek jest, ale i słoneczko więc może po obiadku wyjdziemy na spacerek. Dziś wraca mąż z kursu i od jutra urlopik.
Mati jutro jedzie na andrzejki do domowego przedszkola więc jak mała będzie spała i ja się kładę. Wykorzystam wolne chwile. Po tych 3 dniach i paleniu w piecu wyczerpana jestem troszkę.
Czapkę czarodzieja zrobiłam z bloku, pelerynę z M koszulki czarnej:) muffinki synuś ma upieczone i ciasto jogurtowe w kształcie kubusia puchatka też. Także dziecko naszykowane na jutro:)
My już po wizycie położnej. Opowiedziałam jej o problemach z karmieniem wieczornym i nie ma jednej tezy na razie. Ona twierdzi, że kolek raczej nie ma skoro szybko daje się ją uspokoić. Twierdzi natomiast, że faktycznie za mało dla niej pokarmu wieczorem bo skoro wydoi 2 cycki i za pół godziny znowu to już jej malutko leci i się denerwuje, drze i odrywa od cycka. I tak trwa to nawet 3-4 godziny:( nie ma na to sposobu. Chyba, że zaakceptuje smoczek od butelki i na wieczór będę sobie odciągać. Wczoraj padłyśmy dopiero o 22. Byłyśmy obie całe spocone od tego płaczu, a malutka tak wymęczona, że obudziła się dopiero po 4 godzinach na kolejne jedzenie.
Druga sprawa to te wymioty. Położna mówi, że może być tak, że ona zjada za dużo wieczorem skoro doi i doi. Zważyłam się sama, a potem wzięłam ją na ręce i razem się zważyłyśmy i wyszło nam, że może ważyć już 4500 więc całkiem sporo. Zresztą mówi, że po tych 2 tygodniach widać po niej, że grubasek się robi. Ma już dwie brody:) ale co się dziwić jak ciągle na cycku wisi. W poniedziałek jedziemy na ważenie i się okaże czy dobrze tyje czy za dużo. Mam nadzieję, że coś konkretnego mi poradzą na co wieczorne karmienie.
Kazała mi też odstawić banany na próbę. Może po nich brzuszek ją boli, ale zaliczyła je do cytrusów, a ja nie jestem pewna, czy banan to cytrus:)