Pinko, ja Ci keszcze raz bardzo współczuję braku Mamy, dorastania bez niej .. Moja umarła kiedy miałam 29 lat i to i tak o wiele wiele za wcześnie :ico_placzek:
ja mojej nie pamiętam, więc ten smutek jest inny niż Twój, Ty miałaś okazję ze swoją przebywać i byłaś już bardzo dorosła jak zmarła, myślę, że wtedy się bradziej przeżywa. Mój tata bardzo starał się mi zastąpić mamę, nauczył się nawet gotować dla nas i myślę że mu się przynajmniej częściowo udało. Mam z nim świetny kontakt i nie wyobrażam sobie jakby miało go zabraknąć. Choć prawdą jest, że zastanawiam się jakby to było gdyby mamusia moja żyła, wzyscy na około opowiadają mi zawsze, że była wspaniałą kobietą :-)
Ja swojej córeczce jeszcze szykuję taką teczkę z jej pracami i też dołączę do tego 18-tkowego
ja też zbieram wszystkie ładniejsze rysunki, piszę z tyłu datę i opisuję co jest na obrazku.
dla Wanesski jeszcze zostawiłam sukienusię malutką, buciki z chrztu maluczkie, skarpetusie te pierwsze i dekoracje z tortu chrezcielnego - pudrowe buciki i kapelusik hehe
ja myślę, że to super, wiem jak ja bym się czuła gdybym coś takiego dostała na 18 urodziny, żaden inny prezent nie byłby równie wspaniały. Dlatego i my chcemy dać naszych bąblom to co nam by sprawiło tyle radości :-)
A ja mam komodę w domu i dziś biorę się za porządki .
Kupiłaś nową? Jaką, pochwal się :-D
Ja się idę zbierać, żey odprowadzić moje dziecko do mojego taty, mam nadzieję że uda mi się choć pół pracy dzisiaj napisać :ico_sorki: