23 wrz 2009, 15:37
witajcie kochane :-)
nie zaglądałam bo i czasu nie ma - Jaga sie we wtorek rozchorowała i z przedszkola nici, do tego marudna z tym noskiem smarkatym, ale byliśmy u lekarza - na szczęście zwykłe przeziębienie :-)
a ja w pn miałam isć do mojego gina tylko z wynikami je omówić. Wchodziłam poza kolejką, bo to mialo zająć 5 minut a siedziałam w gabinecie ponad godzinę! :ico_szoking: samo usg trwało 40 minut, bo lekarzowi nadal nie podoba się moje łożysko. Nawet ja widzę, że ma ono nierówną powierzchnię - jakby krwiaki na nim osiadły, mimo zapewnień tego wybitnego psorka, ze wzytsko jest super :ico_noniewiem: i teraz jade do p-nia do pani docent - na kolejna konsultację i mam miec robionego doplera z przepływami - zeby ustalic raz na zawsze co z tym łożyskiem :ico_noniewiem: ale za to wspaniałe wieści z szyjką - jest ekstremalnie długa, jak nigdy!! ponad 5 cm ! :ico_szoking: :ico_brawa_01: i dobrze, bo łożysko robi sie naprawdę przodujące i nawet nie mogliby mi pessara założyć teraz :ico_noniewiem:
oczytam co u was :-)