26 paź 2009, 10:23
karmelka ale założenia pessara niczego nie załatwia bo i tak plackiem trzeba leżeć. do tego przed założeniem pessara trzeba zrobić wymaz z szyjki - jak się ma infekcje to nie założą i tak pessara. tak miałam z Jaga, wtedy szyjka miała 2,5 cm i miałam rozwarcie - wymaz wyszedł zły, trzy grupy antybiotyków nie pomogły i w końcu mi nie założyli (można do 30 tyg. zakładać). Teraz co 4 tyg. muszę robić wymaz, póki co est ok i jak sie szyja skróci to od razu idę na pessar do szpitala - bo trzeba poleżeć z 2,3 dni po założeniu na obserwacji pod ktg. Ale w domu i tak przy pessarze trzeba leżeć - pessar nie wyklucza możliwości dalszego skracania czy rozwierania w 100% tylko ja ogranicza, a poza tym sprawia, ze jest sie bardziej podatnym na infekcje itp :ico_noniewiem: ja na razie sie migam przed tym pessare, pójdę jak szyjka będzie miała ok 2,5 cm, wcześniej nie :ico_noniewiem:
[ Dodano: 2009-10-26, 09:24 ]
karmelka ale w papierach z usg albo w zdjęciach z usg lekarz nie zaznaczył jaka masz ta szyjkę?
[ Dodano: 2009-10-26, 09:25 ]
ja dostaje za każdym razem zdjęcie z długością szyjki :ico_noniewiem: lbo chociaż w papierach z usg powinno byc wpisane, bo może wcale nie masz takiej krótkiej tej szyjki :ico_noniewiem: