28 lut 2009, 17:07
hahhahahahah, ale mnie mąż rozbawil - dzwoni do mnie i mówi, że mial tam ze mną przeciez isc a jest juz w srodku hahahahahahha ciekawe jak wpadl na taki pomysl hahahhaha mógl mi to wcześniej powiedziec hahahahahhaah a pojechal samochodem i myslal, e ja dojade autobusem hahahahhahahhahaha sikam normalnie, chyba sie wstydzi kobity hahahahhahahahahahhahaha