Hej dziewczynki,
Ivi dobrze, że napisalaś, bo się już martwilyśmy o Ciebie.Zoola ma racje co do twojej sytuacji, wiesz ja myśle, że on przechodzi może teraz taki okres, że do niego to dochodzi, że zostanie ojcem. My kobiety tego nie zrozumiemy bo my na samą myśl o naszych bobasach sie cieszymy a faceci to cyba tak dopiero w 100% zaczną się cieszyć jak zobaczą , dotkną :) Czyli po porodzie. Myślę, że nie powinnaś być zbyt dociekliwa, podejdz do niego otwarcie z chęcią zrozumienia go - on musi widzieć, że starasz się go zrozumieć a nie wypominać coś, czy mieć pretensje. Wiem, że Twojej winy tu nie ma, ale jako ta bardziej myśląca strona w związku nie rób mu wyrzutów. Jeśli sytuacja sie nie zmieni to nie wiem, może wyprowadz się do rodziców, niech da mu to do myślenia. Jak widać - niestety taka nasza rola, aby myśleć więcej niż mężowie :)
Ja wlasnie wrócilam z zakupów - parowar kupiony no i jeszcze kupilam prezent na mikolajki :) (dla Wiktorka) - mama stwierdzila, że do reszty zglupialam :) A ja wiem, ze on będzie mial pamiątke i będzie kiedyś wiedzial, że mamusia go bardzo już kochala i wyczekiwala jak byl w rzuszku - jeszcze kupie mu kartke z mikolajem i wsadze do pudeleczka, niech czeka prezencik na maluszka :)
[ Dodano: 2008-12-02, 17:38 ]
avanti Ja to nie mge tego oglądać bo już placze.