hej kobitki :-D
byłam wczoraj u gina popodglądać moje szczęście :ico_brawa_01: maluch takie fikołki odstawiał, prężył się i zginał, że gin nie mógł pomiarów dokonać :ico_haha_01: kość nosową zauważył przypadkowo między jednym fikołkiem a drugim :ico_haha_01: ale przezierność też udało się sprawdzić i wszystko jest super :-D mam fotkę, ale niestety mało wyraźna, bo trudno było uchwycić tego mojego akrobatę :-D
no i mam już kartę ciąży :ico_ciezarowka: termin lekarz wpisał mi na 11 czerwca 2011r., z terminu OM tygodniowo jestem jak w suwaczku, a wg usg o tydzień dalej :-D następna wizyta 17 grudnia.
Muszę Was doczytać, bo mam zaległości.
[ Dodano: 2010-11-23, 16:15 ]
doczytałam co u Was, ale nie pamiętam co której miałam napisać :ico_wstydzioch:
Co do tego współżycia z prezerwatywą, to ostatnio nawet gin w TV się wypowiadał i mówił, że w nasieniu znajdują się prostaglandyny, które wywołują skurcze macicy. Nie muszą one być groźne, ale chyba lepiej dmuchać na zimne.
Ja Wam powiem, że wolę już zimę i śnieg, niż taką pogodę jak dzisiaj :ico_sorki: tylko w co ja się ubiorę jak zrobi się zimno? Bo płaszcz trzeszczy w szwah :ico_szoking: trzeba będzie się za czymś rozejżeć.
Nie miałam ani razu wymiotów od początku ciąży, a zemdliło mnie może ze 3 razy, ale to tak tylko chwilowo. Smaki bardzo mi się zmieniają. Na początku to tylko pomidory i wszystko co pomidorowe, gar zupy pomidorowej sama zjadłam w dwa dni :ico_haha_01: teraz słodkie znów zaczyna mi smakować, przed ciążą jadłam jak opętana, na początku ciąży wcale. Ostatnio miałam ochotę na rożka czekoladowego, to małż zrobił mi mały zapas :-D
Koroneczka kurcze, zapomniałam zapytać gina o te ćwiczenia :ico_zly: byłam tak zaaferowana maleństwem, że już nic więcej nie istniało :-D ale zadzwonię do niego i zapytam :ico_oczko:
zmykam już teraz, bo przed 17 będzie kumpela na pazury :ico_oczko: