22 lut 2011, 13:34
hej dziewczyny,
Koroneczka, :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01:
markotka, jak czlowiek w szoku to robi lub nie pewne rzeczy nieswiadomie wiec to tez byla normalna reakcja
Ja wczoraj tego moczu nie oddalam bo mialam znow taki atak ze nie zdolalam sie z lozka zczolgac. Zadzwonilam do lekarza i powiedzial zebym przyjechala na 17 ale on mi nie gwarantuje ze bez kolejki bo to zalezy od ludzi w poczekalni bo poniedzialki i srody on ma "dni otwarte" znaczy bez zapisu przychodzisz siadasz i czekasz, no i trafilam - 8 osob przede mna na szczescie juz mnie nie bolalo i moglabym siedziec ale lekarz przyjal 2 pacjentki, wyszedl do poczekalni i przeprosil panie bo teraz musi przyjac ciezarna z bolami, poczulam sie jakbym juz conajmniej rodzila :ico_haha_01:
Skasowal tez polowe mniej, to akurat mile, zrobil usg i Filipkowi nic nie grozi. Ani przedwczesny porod ani wymuszone cc w najblizszym czasie. Jedynie co to zostalo coraz mniej czasu zeby sie odwrocil ale tym tez powiedzial ze bedziemy sie martwic od 36tc nie teraz.
Nerka rzeczywiscie ma dziwny obraz, dzis mialam zaniesc mocz do badania, jutro zadzwonic z wynikami dal mi 2 osobne recepty i od wyniku bedzie zalezec ktora mam wykupic. On stawia na ostre kolki nerkowe, ale bez wynikow niczego nie potwierdzi ani nie wykluczy.
Mowie Wam tak mi ulzylo, ja juz mialam ten czarny scenariusz w glowie, a lekarz powiedzial ze tych na izbie przyjec to czasem ma ochote powystrzelac jak kaczki. Pyta mi sie czemu nie zostalam w ta sobote w szpitalu no ale po co mialam zostawac jak zapytalam co mi beda robic to mi powiedzieli ze "nic bo przeciez jest weekend, trzeba bedzie zaczekac do poniedzialku". A polezec to ja sobie moge w domu i jedzenie lepsze :ico_oczko:
Ja tez dzis, jak zanioslam mocz do laboratorium, pytalam o te wizyty poloznej przed porodem i nikt nic nie slyszal. Tez mi powiedzieli ze to byc moze od rejonu albo od niepublicznych NZOZow zalezy, bo moze one wysylaja