14 maja 2011, 19:01
Dziękujemy za komplementy :-)
Mała nam zasnęła, a ta starsza jeszcze u moich rodziców, mąż ją zawiózł o 12, jeju jaka cisza, dawno tak nie było :-)
Teraz szkoda nam malutkiej budzić tak ładnie śpi, podwójne mamusie jak kąpiecie dzieciaki, my przez te dwa dni kąpalismy pierwsze Polę o jej stałej porze ok. 19.30, ok. 20 Liwię, ale zanim ona zaśnie mija 21-21.30 i my już jesteśmy padnięci.
Myślę, że malutką będziemy przed 19 kąpać (w sumie jej jest obojętne), potem tą większą.
O co chodzi z tym szyciem bez znieczulenia :ico_szoking: :ico_noniewiem: ,u mnie znieczulają, ja dwa razy upewniałam się, czy już bolec nie będzie :-) (choc wiedziałam,że nie, bo nawet ten sam lekarz mnie znieczulał co przy Poli) , dodatkowo jeszcze mnie czyścili więc ja nie wyobrażam sobie tego na zywca :ico_olaboga:
Nawiasem mówiąc dziwne uczucie, taki odlot, niby wiesz co sie dzieje, ale nie można słowa wydobyć, dla mnie to ciekawe, bo tylko 2 razy byłam tak znieczulana, własnie do szycia po porodach.
Jeśli chodzi o ropiejące oczka to pamiętam, że Pola miała, przemywaliśmy sola fizjologiczną.
Z jedzenia to kawy nie piję, choć mi się marzy, czytałam, ze wy pijecie może tez jedną słabiutką spróbuje. Smażonego praktycznie nie jadam (oprócz pierogów, które uwielbiam przysmażane) więc u mnie to zadne ograniczenie, bede się wystrzegać (niestety) czosnku, mocnych przypraw , no i chyba cytrusów nie wolno. jadłam już pomidory, ogórki, trochę papryki, fetę, jabłka i gruszki i pare orzeszków, tyle zdążyłam przez te parę dni :-).
[ Dodano: 14-05-2011, 19:10 ]
A z karmieniem i odpornością to rożnie bywa, ja karmiłam 9 miesięcy, pola praktycznie nie chorowała dopóki nie poszła do pkola,