hej dziewczyny,
czyzbym mimo wszystko to ja otwierala str nr 100? :ico_oczko:
Ciezki weekend mam juz za soba dalam rade ale prawie poleglam na wczorajszej rocznicy rodzicow, wychodzilismy juz przed 20 bo nic na oczy nie widzialam. I udalo mi sie przespac w nocy 10 godzin, duzo lepiej sie czuje, choc czas w pracy sie wlecze.
Juz sie nie moge doczekac wolnych weekendow, ale za miesiac o tej porze... :ico_oczko:
Byle do 20 i juro dzien wolnego. Jutro tez te badania prenatalne juz caly czas o nch mysle.
A ostatnio tak duzo myslalam o szkole ze w koncu mi sie snilo ze mi w niej wody odeszly.
Wczoraj tez na jednych zajeciach - psychologii rozwojowej, nasluchalam sie o komplikacjach porodowych, wadach plodu itp ze myslalam ze wyjde. Ale kolezanka powiedziala ze jakby sie mial spelnic moj sen albo cos by mi sie zaczelo dzias przez stres zwiazany z ta psychologia to mam sie nie martwic zawiezie mnie do szpitala :ico_oczko:
Rozpisalam sie, ale teraz nie bede sie odzywac pare godzin, bo moja wspaniala szefowa zaszczyca mnie wlasnie swoja obecnoscia. Chwilowo poszla do banku i na zakupy wiec korzystam :ico_oczko:




