jej, nie nastawiajcie sie dziewczyny na cesarke-poczytajcie o tym jakie dobro dla dziecka niesie ze soba porod naturalny, malo tego znam osobiscie dziewczyny, ktorym odchodzily wody, ledwo dojechaly do szpitala i rozlozyly nogi i juz dzidzia byla po drugiej stronie, niemal bezbolesnie, kazdy porod jest inny, a cesarka to zawsze jest operacja, ktora niesie ze soba ryzyko...uwazam, ze jesli to nie jest konieczne z przyczyn medycznych to lepiej tego unikac :ico_noniewiem: to oczywiscie jest indywidualna decyzja, ale uwierzcie mi, ze wlasciwie dobrze jest tak miec co powspominac :-) ja lubie sluchac jak moja mama opowiada o moim porodzie :ico_haha_01: jak stala w szpitalu z wodami w butach i krzyczala ze juz teraz rodzi :ico_haha_01: taka nasza natura :ico_oczko:
Ha, Sejanka... w koncu razem, co? :ico_oczko: pochwal sie pokojem dziewczynek jak skonczycie :-)
to prawda... ja pamietam, ze polozna mi naciagala palcem skore w dol i to dosc bolesnie-mysle, wiec, ze nie bylo to rutynowe ciecie, bo musiala dojsc do wniosku, ze nie naciagnie sie i moze peknac, wiec trzeba bylo naciac :ico_noniewiem:nacięcie nie zawsze jest konieczne, choć w wielu szpitalach robią to rutynowo

