hej :-)
wczoraj wróciliśmy o 9 od lekarza, ale nie działąło forum, jak mnie nerwa wzięla :-D
naciągacz próbuje mnie na sam koniec jeszcze ponaciągać, ale :ico_nienie: nie dość, że podniósł mi koszty wizyty, to jeszcze usg mamy zrobić, wyznaczył mi jeszcze jedną wizytę, nie mam zamiaru na nią iść, bo tylko wyniki sprawdzi i tyle. Jak pójdę na usg, to mu pokażę wyniki i do widzenia :-P na dodatek zaproponował mi posiew za bagatela 50, 60 zł ( jeszcze się biedaczek nie zdecydował ile wziąć ode mnie) podczas gdy ten posiew kosztuje 20 zł w tym samym laboratorium do którego on to wysyła :ico_oczko: no i jeszcze zaproponował cytologię w 39 tygodniu :ico_szoking: :ico_puknij: siedziałam u niego w gabinecie 55 minut :-D stwierdził, że mam brzuszek imponujących rozmiarów no i że trzeba sprawdzić czy nie ma za dużo wód :ico_puknij: :-D już biedny nie wie co wymyślić. ale zauważyłam, że stracił dużo pacjentek, chyba nie tylko ja otworzyłam oczy :-D no i stwierdził, że jestem jego wyjątkową pacjentką, bo jestem bardzo dociekliwa :ico_noniewiem:
później jeszcze zajrzę


