Oj RYBCIU to przeszlas swoje w tym szpitalu :ico_olaboga: ale teraz juz jestes w domku z synkiem i jest oki to dobrze,trzymam kciuki za Ciebie i Andzrzejka :588: :588: :607:
Dobrze, że jestes w domciu Iw_rybko, a Andrzejek napewno "zapuka" :ico_oczko: do mamusi jak już będzie chciał przyjść na świat i tak moim zdaniem lepiej. Obyś już nie miała więcej takich przejść. Trzymam kciuki!!!!!!
:ico_szoking: :ico_szoking: :ico_szoking: rybko, szok normalnie! Taka jest rzeczywistość w tym kraju. Dobrze, że mąż wziął sprawy w swoje ręce i przynajmniej możesz w domku spędzić końcówkę ciąży.
iwcia dla mężusia wielkiego całusa. Strasznie sie martwiłam o ciebie - te lekarze to prawdziwe świnie - namieszają człowiekowi w glowie i wogóle nie przejumują się konsekwencjami :ico_zly: ja to bym polowe tych lekarzy przez okno wyrzuciła :ico_noniewiem: