Hello,
Ja tylko tak przed snem szybciutko do was!
Izus - wszystkiego co naj i wymarzonego :ico_tort:
To moja niunia jak mi serek ze stolu gwizdnela i poszla do salonu sie objadac... Tak konczy sie chwilowe moje znikniecie w toalecie! A tez cisza byla i zastanawialam sie co ona tam wyprawia.
http://www.youtube.com/watch?v=A-X5beS-oZk
Widze ze temat wozkow ciag dalszy. Ja wam powiem ze mi to zaden wozek nie pasi. Faktem jest ze gondola to pierwsze pol roku, ale uwaga! moja ma 14 miesiecy i do dzis uwielbia spac na dworze, a ze mam ogrodek to w wozku spi pod oknem lepiej niz w lozeczku w domu. Dopoki nie wyrosla z gondoli to spala w gondoli, jak wyrosla to spacerowke rozkladam do lezacego, robie mieciutko i tam spi - wazne sa wielkie kola gumowe, bo tak mieciutko pracuja na dziurach ze zasypia zanim za brame wyjade... Hanka spala na dworze nawet do 4 stopni, potem zima juz nie, a teraz znowu, skoro sie ociepla - wiec jak macie ogrodek to polecam dobra duza terenowke!!!
Znowu jak sie duzo jezdzi samochodem to lepiej cos lekkiego i latwo skladanego. My taki kupilismy - sama spacerowke, a ze rozklada sie do pol-lezacego to od 3 miesiaca juz wlasciwie w centrum handlowym mozna bylo mala wozic. Problem w tym ze teraz jak juz niunia duzo, to okazuje sie ze ta spacerowka nie ma pozycji calkowicie pionowej - jest doslownie lekko uchylona i bardziej sie juz nie da - a ona juz taka duza ze chce siedziec w pionie i nawet wychylac sie lekko do przodu. TAk wiec spacerowka do chrzanu bo ani nie ma pozycji - calkowicie lezacej, tylko prawie; ani nie ma pozycji calkowicie siedzacej - tylko prawie. Nazywa sie casual play i jest super w obsludze i chyba to na tyle.
Poza tym mam byle jaka parasolke za 25 zl z gieldy i czasem ja biore jak gdzies sie spiesze i jest duzo schodow po drodze - to latwiej przeniesc. Jak chodzilam na basen to zeby nie dzwigac Hanki to parasolka byla genialna bo i na basenie ja w to wsadzilam i moglam sie ubierac. Przy drugiej ciazy tez sie przydaje bo mala i lekka :)
Ale moja kumpela ma ten wozek chico - 3funkcyjny i choc ma male kolka wiec wlasciwie nadaje sie tylko do miasta to podobala mi sie w nim gondola. Sztywna i latwo zakladana na konstrukcje. Dokupili do niej pasy i dzieciaka wozili w samochodzie w gondoli. Pamietam zakupy gdzie mala spala jej w gondoli w samochodzie, w minute zostal zalozona na wozek, mala nie drgnela, przeszlysmy caly sklep, mala spala i potem znowu do samochodu. Nie meczyla sie w tych nosidelkach, nie trzeba bylo jej przekladac - super sprawa. Teraz uzywa spacerowki i tez dobrze jej sie sprawdza. Ale jak jedzie do tesciow na wiec to oczywiscie tam maja terenowke z gieldy :)
To fakt - spacerowka jest wazna, ale mowiac szczerze - dzieciak po roczku ktory nauczyl sie chodzic wcale nie ma ochoty juz siedziec w spacerowce :) Najfajniejsze jest uciekanie mamie miedzy regalami w sklepach a nie siedzenie w wozku. A na spacerach przeciez trzeba szukac kwiatkow i ptaszkow, a wozek to tylko ogranicza... Tak wiec tak naprawde na takie prawdziwe codzienne spacery wychodzi sie przez pierwsze pol roku - czas gondoli i snu. Potem to juz od swieta a potem to juz bez wozka... PRzynajmniej takie ja mam doswiadczenia...
Sciskam i lece tez do wyrka. Mnie tez choroba niestety dopadla :ico_placzek: