jeszcze nie mam pomysłu na lunch... na obiad zupkę będę gotowała, a potem na zagryzkę sałatkę z tuńczyka... a teraz nie mam jakoś chętki na nic poza pizzą i pepsi :-D ale to oczywiście odpada :-)ananke, co dobrego jesz?
ja tak samo :( kazdy mi mowi co ja robie ale ja nie moge inaczej tak strasznie sie boje o dziecko i wiem ze nie moge sie stresowac i to mnie jeszcze bardziej stresuje :ico_placzek:ja to jestem chodzący kłębek nerwów
mniammmm.....ja mam mileone z kapusta kiszona :-Dmama mi zrobiła mini roladki polędwiczki,
:-D :-D :-D :ico_haha_01: :ico_haha_01: :ico_haha_01: ja tak samo reaguje jak mi kupi to co nie trzeba .... kiedys zamiast podac ziemniaki w calosci pogniutl je myslalm ze mu nogi powyrywam a plakalam jak jakas nienormlanakurna, ach te nasze hormony ciążowe... ja to się prawie popłakałam, jak mi Chłop kupił pasztet z indyka zamiast z kurczaka
ja mam identycznie a ojciec jak byl u mnie na 2 tygodnie myslalm ze nie wytrzymam tak mnie wyprowadzal z rownowago dziala na mnie jak plachta na byka i to nie tylko on jest wiele rzeczy takich dla mnie ...a przejmuje sie tez wszystkim :ico_placzek: czy ty taka bylas przed ciaza? bo ja nieja tak samo, ale najbardziej mnie ojciec denerwuję, muszę go omijać, w ogóle ja jestem głupia, bo przejmuję się każdą małą rzeczą :(
Wróć do „Ciąża, czyli nasze 9 miesięcy”
Użytkownicy przeglądający to forum: Ahrefs [Bot], Amazon [Bot] i 1 gość