osita, podziwiam :ico_sorki: jak bez Norberta to 2 tygodnie najdłużej wytrzymałam, a już na trzeci dzień rozłąki zaczynam chodzić, jakby mi ręce poucinali :ico_noniewiem: w przyszłym roku czeka mnie taka dłuższa rozłąka z nim, bo właśnie babcia chce go na całe wakacje do Polski zabrać, ale nie wiem, co to będzie....
także coś widzę, że dziś taka jedna Carmen to będzie zacałowana przez mamusię bardzo mocno :-D
a slub tuz tuz..
noo, :-) dacie radę :-) czujesz już takie lekkie nerwowe podekscytowanie??