mój mąż nie oglądał wczoraj meczu :-) jacyś padnięci byliśmy, może cały ten stres związany z badaniami odchodził...spaliśmy jak susły cały wieczór :ico_olaboga:
geheimnis, też mam już łózeczko :-) mąż składal z tatą. Nie wiem co oni kombinują ale mają je jakoś ulepszać :ico_szoking:
geheimnis, ło matko ale mnie skomplikowany ten wykres...ja nie liczę bo u mnie z aktywnością maluszka różnie i osiwiałabym chyba...cały ranek potrafi milczeć a potem się uaktywnia a najlepiej mu się kopie i wierci w nocy.
leona, ja w ogóle takich bóli nie mam...
ojej to ile u Was tam macie tego macierzyńskiego? :-)wypelnilam wlasnie wniosek o maciezynski, na razie do konca grudnia 2010 a pozniej sie zobaczy



