dobry wieczor :-) w zasadzie powinnam pisac prace na literature, ale glowa mnie rozbolala i wene stracilam :ico_oczko:
to samo co u Geh....s - wciaz mi goraco i pic mi sie chce,a jak pije to potem siusiu i tak w kolko
skad ja to znam :ico_noniewiem: :ico_haha_01:
kazal mi sie w nim polozyc,bo przeciez dzidzia jest u mnie w brzuszku
ale fajna propozycja :ico_brawa_01:
zamowilam dzisiaj przewijak na komode i pieluszki flanelowe (3 w zestawie) i prawie wszystko juz mam, zostanie bepanthen, wkladki laktacyjne i moze jakies drobiazgi do nonono :-) ostatnio zamowiony sweterek dzisiaj do mnie dotarl, ladniusi :ico_brawa_01:
a co do listy dla maluszka, to moja prezentuje sie w przyblizeniu tak:
1) z wiekszych rzeczy: lozeczko/kolyska, wozek, fotelik samochodowy, ew.komoda do przewijania plus przewijak
2) przescieradelka, oslonka nieprzemakalna na materac, spiworki, kocyki, koldry i poduszki na razie nie potrzeba
3)do wozka zamiast spiworka (mam kombinezony zimowe) na dno skorka owcza, do przykrycia "dorosla" poduszka 80x80cm (w niemczech to bardzo popularne)
4) kosmetyki: bepanthen, krem na odparzenia, do buzi krem chroniacy przed wiatrem i mrozem, do cialka kremik z wyciagiem z m.in. nagietka (tylko na wypadek nadmiernego wysuszania sie skorki), pampersy, myjki jednorazowe (uzywa sie z letnia woda, chusteczki nawilzone nie sa w pierwszych tygodniach zalecane), szczoteczka do wloskow, mydla na poczatek nie kupuje, bo z pracy w szpitalu wynioslam przyzwyczajenie, ze noworodki myje sie jedynie czysta woda bez dodatkow jakiejkolwiek chemii, mozna ew. nalac kilka kropel np. oleju z oliwek
5) wanienka, kilka myjek, kilka pieluch tetrowych i flanelowych, smietnik na pampersy
6) buteleczka plus herbatka koperkowa (oczywiscie nieslodzona), smoczusie
7) ciuszki
8) dla mnie staniki, wkladki laktacyjne, poducha do karmienia (w zasadzie niekonieczna, ale sie napalilam :ico_oczko: ), masc do brodawek z lanolina
9) na bol brzuszka mini-podusia wypelniona pestkami winogron do nagrzania w piekarniku/mikrofali (bardziej popularne sa wypelnione pestkami wisni albo siemieniem lnianym)
Poza tym moze jeszcze dojdzie respirator do noska i jakas lampka, zeby nie wlaczac w srodku nocy glownej lampy w sypialni, no i taka lampa grzewcza (nie mam pojecia jak sie to zwie po polsku), do powieszenia nad komoda, zeby nie grzac bez przerwy mocno w pokoju.
I to by bylo na razie tyle, niektore rzeczy niezbedne, bez niektorych mozna by sie prawdopodobnie niezle obejsc... zweryfikuje to zycie :ico_oczko: