dzien dobry :-) ja zabiore sie dzisiaj za pakowanie torby, wczoraj maz wyszukal mi swoj najdluzszy t-shirt do porodu, zebym nie musiala z gola pupa chodzic :ico_oczko:
a zamiast szlafroka moze zabiore ciepla bluze z polaru, mniej miejsca mi zajmie. Pampersow nie potrzebuje, dopiero w domku, w tutejszych szpitalach dostaje sie duzo rzeczy do dyspozycji.
Bylam dzisiaj u ginki - ze mna i dzieciatkiem wszystko dobrze, szyjka juz porzadnie skrocona, glowka w koncu "zaklinowana" :-)
mi wczoraj wieczorem bardzo czesto twardnial brzuch
mi od kilku dni czesto twardnieje, ale nic poza tym sie nie dzieje
coraz czesciej mysle o porodzie i mojej wytrzymalosci na bol :ico_sorki: ale najwiecej o tym, zeby dzidzia cala i zdrowa na swiat przyszla :ico_sorki:
Ja nie mam niczyjego numeru, wiec zamelduje sie chyba po powrocie z kliniki :ico_noniewiem: ale na to mam chyba jeszcze sporo czasu :-)