Może pod koniec ciaży będzie mi ciepło,ale na razie jakim zmarzluchem bylam takim jestem nadal.Dzisiaj byłam na wizycie u gina i dowiedziałam się że wróciłam do swojej wagi z początku ciaży :ico_brawa_01: bo przez te mdłości schudłam.Czyli powoli zaczyna ruszać w górę.A co do zimowych ubran to nie bedzie tak zle,pamietam,ze pod koniec ciazy wciaz bylo mi goraco :ico_oczko:
Mam powolutku odstawiać luteinę i nospę.Poczekam na reakcję i jeśli zacznie się dziać coś niepokojącego,jakieś bóle to wracam do pierwotnej dawki.Oby nie :ico_sorki: Troszkę mnie to przeraża,ale ginka mi powiedziała że leki te doskonale działają na ciażę ale na moją wątrobę już nie. :ico_nienie:
Matko jedyna,co to się dzieje :ico_olaboga: :ico_placzek: :ico_placzek: :ico_placzek:U nas na grudniowkach kolezanka dostala dzis wyrok - musi lezec plackiem,bo szyjka jej sie skrocila i zaczyna otwierac sie po bokach :ico_placzek: Juz ostatnio lekarz kazal jej lezec,lezala i myslalysmy,ze po 2 tygodniach bedzie poprawa,a tu doopa



