29 lis 2010, 23:22
Oj ja tu biadoloąc nie pogratulowałam Madziorce autka :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: ale zima teraz to nie a bardzo pośmigasz :ico_noniewiem: Ja dziś postawiłam samochodzik i go nie ruszę na razie, bo to co się dzieje w stolycy mówię Wam.. jak nie odśnieżą tego za noc będzie po prostu masakra, a ja i tak ten tydzień zamierzam mało jeździć, mała zostanie w domu, bo dziś w nocy zapowiadali -25 także nie będę jej targać z zaropiałymi oczami, no a tak to po swojej dzielnicy tylko do sklepu i tyle.
Aga ja też kiedyś czytałam mądre gazety, ale najlepszą gazetą jest własne doświadczenie i teraz z żadnych takich rad nie będę korzystać, z mózgu gąbki robią tak naprawdę. Jest tak, że potem młoda mama wogóle nie wie co ma robić i załamuje się. Np. co dotyczy karmienia piersią :ico_olaboga: mleko może zginąć od samych ich wmawiań, że to niemalże jedyna dobra rzec z jaką mama daje :ico_puknij: Depresji można dostać.
Także trzeba działać instynktownie, zobaczysz, poczujesz sama co dla dzieciątka jest najlepsze. Z tą świadomością od 3 mies. to jakoś za długo, mi się wydaje, że moja jakoś po miesiącu chwytała grzechotki, "odnalazła" rączki i liczyła sobie paluszki, tak śmiesznie, dotyka rączki i rozgląda ze spojrzeniem "a co to jest" :-) boskie !!! Można gapić się w te dzieci jak w telewizor hehe.
Rożek na początek miałam, bałam się złamać dziecko :) Potem luzem trzymłam dziecko, zwłaszcza że był lipiec i + 30 na dworze . Teraz może się przydać póki do rąk się przyzwyczai albo mała zechce potrzymać (oczywiście pod czujnym okiem, ale może zechcieć mieć go chwilę na rączkach). Potem ten rożek słyżył mi jako materac do wózeczka, a potem do podusi w sanki :) Muszę go odszukać na wszelki niewielki ;)
[ Dodano: 2010-11-29, 22:26 ]
Aha i co dotyczy rożków to bardziej by mi chodziło o to, że w rożku jest po prostu cieplej jak taki mocno opatulony niemowlaczek. Bo na początku jest im zimno strasznie, zwłaszcza, że zimą przyjdą na świat.