02 gru 2010, 23:23
Aga a co a sałatka, ja chętnie. Ja jeść to lubić :-D
Z ciuszkami, przygotowaniami jesteś daleko, fajnie :) Ja przy Wanessce też "o tej porze" miałam wszystko przygotowane i skompletowane, ale to inna energia była :)teraz jak na razie wszystko nijak :) Pewno zaczne kupować jak urodzę hehe, ciuszki na pierwszy tydzień mam, po pieluchy K. wyślę :-D Znając życie calkiem możliwe, że tak właśnie będzie hehe, ale ja tam przyzwyczajona wszystko w pędzie robić. Nie jestem z tych "zapobiegawczych" i przygotowujących się zawczasu :ico_haha_01:
Madziorka ja mam alergie na alkohol w pracy... Normalnie mnie przewraca jak spożywają czy to na budowie czy to w warsztatach, magazynach czy nawet kapela muzyczna. Kuźwa! Walutę normalnie z tego zrobili.
Jak mieszkaliśmy w centrum, to nasz blok miał odnawianą elewację, ponadto wymieniano rury pod domem i naprzeciw ogromny budynek miał robiony chyba drenaż lub remont fundametu, nieważne, ale budowlańców było co nie miara. I te ich zakupy w sklepie osiedlowym..piersiówka, piwo , jakaś kajzerka, serek czy 10dkg szynki, rzygać się chciało. A jak pomyślę, że ktoś pod wpływem % zmienia rury pod moim blokiem aż starch ogarnia.. ale taka nasza polska kultura niestety. Ja zawsze walczyłąm z piciem przy pracy... i jak mielśmy budowę otwarcie mówiłam co o tym myślę.. Oczywiście mnie nikt tam nie liubił z budowlkańców, ale mówiłam że w domu, który budują ludzie niemal pijani to mi się średnio bezpiecznie będzie się mieszkało...
A ja dziś pierwszą turę ciuszków wyprałam. Teraz wyprasować, przygotować, porobić zdjęcia i na allegro, Bo miejsca nie mam tego trzymać. Tylko ja bym chcoiała wszystko od razu wystawić, żeby ktoś mógł przy chęciach w jednej paczce więcej rzeczy zamówić. Ja tak czasem robię i jak coś kupuję, patrzę co jeszcze ma wtedy mi się bardziej zakupy opłacają. Hmm wtedy może więcej rzeczy mi zejdzie też idąc tym tokiem myślenia :)