Alineczq, Zuzia miała 3 latka jak się Gabi urodziła,nie całe nawet i spała w tym samym pokoju co Gabi.w sumie nie budziła się w nocy jak karmiłam czy przewijałam Gabi tyle,że ona nie płakała to i nie było od czego się budzić a lampkę miałam delikatną więc nie przeszkadzało jej,że zapalałam.Możesz spróbować dać dzieci razem a jak maluch okaże się "rozdarty" w nocy i będzie budził córcię to najwyżej wtedy go do was przeniesiesz.
nie pozwolę aby płakała albo sama spałą za ścianą - chyba by mi serce pękło! Jak wieczorem zaśnie w koszu to ją przeniosę do łóżeczka jak i my będziemy do góry szli spać! Po cichu liczę że ten plan uda się zrealizować ale to wszystko się okaże!
no u mnie to też nie było tak,że mała się darła a ja nie wzielam jej dla zasady,po prostu jakoś zwyczajnie najadła się nic jej nie było,nie płakała i spała spokojnie.pewnie jakby się darła to bym jej w pokoju nie zostawiała ale dziecko najpierw się uczy,a później widać efekty więc od urodzenia jak nie czuła bujania na rękach i usypiania przy cycu to nie wiedziała że tak można i nie darła się za tym a Zuzię od urodzenia tak nauczyłam więc się darła i nie sposób było ją odłożyć do łóżeczka.Wyrodna nie byłam :ico_haha_01:
Wiem że pewnie nie wszystkim z Was to się spodoba i ja sama wiem że małą będzie rozpieszczona ale wszystko też w ramach rozsądku!
e tam się nie spodoba...każda z nas daje dziecku jak najwięcej miłosci i rozpieszcza na swój sposób ale to że się ciągle przytula i nosi to nie koniecznie takie dobre nie tylko dla nas ale i dla dziecka bo później chcesz iść siku a nie ma akurat nikogo z tobą i wleczesz dziecko ze sobą bo dostaje histerii ...Wiem o czym piszesz,chcesz dobrze i to cudownie a i może isę uda,że maleństwo nie przywyknie i będzie happy cały czas ale trzeba brać pod uwagę fakt,że dzieci bardzo szybko się uczą,łapią i przyzwyczajają a jak się chce je czegoś oduczyć to już nie takie łatwe i wtedy dopiero widać jaką się krzywdę dziecku zrobiło.
Ale nie mówię,że przytulając i nosząc dziecko robi się mu krzywdę...wszystko zależy od dziecka,rodziców i warunków.Jak jest ktoś do pomocy to inna sprawa niż jak ma się 24h/dobę później samemu męczyć.
a z tą aktywnością małej to u mnie jest tak,że czasem w dzień jest mniej aktywna a czasem bardziej ale w nocy szaleje za wszystkie czasy.Zawsze mnie budzi ,też "grzebie" mi w szyjce,no boli czasem okropnie .Ja lubię jak tak w nocy jest aktywna,lezę na plecach i jakoś tak lepiej mi ją wyczuć,gdzie stópka ,gdzie pupka a gdzie rączki.Bo w dzień w pionie już nie bardzo.Czasem się też martwiłam,że jest mało aktywna ale może ze 3 razy tak się zdarzyło że ją jakoś tam budziłam bo się martwiłam a poza tym to jest dość rozbrykana.ciekawe jak to będzie jak się urodzi :ico_haha_01: jak tak samo,to nie będę się nudzić :ico_haha_01: