tak to już niestety bywa przy kolejnych porodach.
najlepiej rodzi się pierwszy raz, bo wtedy się nie wie co i jak nas czeka :ico_noniewiem: przynajmniej człowiek sobie nic nie wyobraża.
a może jednak warto choć przez chwilę pozapisywać? martalka swego czasu gdzieś miała link do elektron. zapisywacza skurczy. może google znajdą
rodzi może się dobrze, ale ja tam wolę kolejne moje porody. Świadome. Wiedziałam już co chcę a czego nie chcę dla siebie i dziecka.
Zwłaszcza Damiankowy- nie do opisania. I dziecko i ja PO porodzie- BAJKA! Coś jak mamazuzi piękne opisała. Tylko my mielismy jedynie 2h ciałko do ciałka, a obsrane smółką były szpitalne szmaty do zawijania noworodka :-D I ssał, i cmokał, łapał kontakt, patrzył na mnie. Cudo.
Tak właśnie uważam, samopoczucie dziecka po porodzie bardzo zależy od samego porodu i od tego, czy dostał jakiś dopapacz przez łożysko czy nie. :D
a ten licznik to contraction master. to powinno google znaleźć, ale posyłam SYlwia LINK na Pw.
Mnie też jakieś gówienka łapią. Laczej twardnienia, ale to już kilka dni. E tam ;)
A dzisiaj TEN DZIEŃ :ico_oczko:
[ Dodano: 09-05-2012, 11:53 ]
biniu, ja się teraz obawiam takiego samopoczucia jak masz Ty.
Gdzieś kiedyś czytałam czy ogladałam, że w takiej sytuacji właśnie trzeba się starać być fizycznie blisko z dzidźkiem. Leżeć sobie obok, nagrzac pokój i masowac maluszka oliwką, patrzeć ja reaguje, kąpiele razem- też super. Dużo się przytulać (chusta by się przydała, ale to niekonieczne, chociaż ona ratuje ręce i kręgosłup). Fizyczny kontakt- dużo. Nawet troszke wbrew sobie.
Skoro wyjścia nie bardzo pomagają, to to się raczej nie zmieni.
No i poza tym- ja też nie tęsknię za dziecmi jak wychodzę (bo czy zdąży się zatęsknić przez godzinę, dwie czy trzy??? jak wiadomo, ze dzieci pod dobrą opieką??? ;) e tam).
[ Dodano: 09-05-2012, 12:04 ]
contractionmaster . com
Tylko bez spacji, jakby ktos chciał.