11 maja 2012, 10:31
Sylwia, prysznice wskazany,ja jak rodzilam Szymona,to juz na porodowce siedzialam pod prysznicem godzine ponad i ladnie mi sie skurcze rozkrecaly :-D
Martalka - pisz pisz,prosimy o realcje na biezaco :-D
dzwoneczek - co do dzieci,to musze przyznac,ze faktycznie sa malo problemowe ale moze dlatego,ze my tez tacy jestesmy,nie trzese sie nad dzieciakami i zawsze znajde czas na swoje przyjemnosci w postaci np gry :ico_oczko: :ico_wstydzioch: Moze tu tkwi sekret,bo jak pisala juz dzis jagodka - szczesliwa mama=szczesliwe dziecko :-D