Witam popołudniowo.
iw_rybka, fajny ten wózeczek, ja jakoś ostatnio zapomniałam wogóle o zakupach dla Małego, nie czuje wogóle potrzeby żeby za czymkolwiech chodzić, jeździć, a poza ciuszkami i łóżeczkiem do renowacji nie mam nic.
Mieliśmy iść do szkoły rodzenia ale nie ma chętnych więc doopa, jeszcze raz zadzwonię w nowym roku ale pewnie nie będzie chętnych i nic z tego nie wypali.
Coraz częściej puchną mi nogi i nie zawsze po nocy wracają do normalnych rozmiarów, ostatnio nawet 3 dni opuchlizna się utrzymywała ale zrobiłam sobie mocz i białka nie ma, a ciśnienie też normalne więc chyba nie mam co się na zapas martwić, co?
No brzuchol mam twardy cały czas, ale teraz już chyba tak będzie, nie?
A teraz optymistycznie:) serniczek się piecze na jutro, rosół na obiad prawie gotowy.
Na Sylwestra idziemy do znajomych co to ma termin na koniec stycznia więc za bardzo nie poszalejemy :-D z zabawą ale chociaż kulinarnie można. Zrobię pałeczki kurczaka w chrupiącej panierce na głębokim tłuszczu i tą sałatkę co tutaj
Martalka, wstawiła przepis z brokułem, no i tego serniczka zabiorę.
A dzisiaj idziemy do siostry mojego K. zaprosili nas na nowe mieszkanko, długo zastanawiałam się co kupić i w końcu dostaną coś takiego:
w wersji dużej i małej.
No i po nowym roku czeka mnie szukanie sukienki na ich wesele, bo 14 stycznia mają.