chyba coś w tym jest...po slubie było o niebo lepiej niż w narzeczeństwie...a im dłużej tym bardziej sie rozumiemy i dogadujemy...czyli docieramy sie.... Sa tez i kotnie...ale u nas dłużej jak kilka minut nie trwają..bo my oboje z poczuciem humoru wiec potrafimy szybko rozluźnic całą sytuację :-Da im dluzej, tym chyba lepiej nam sie uklada :ico_sorki:
oj tak... :ico_haha_01:zasem lampeczke winka jak dzieci juz spaly,do tego jakis film
hehe...zdrówka...!!!! ja jeszcze do lutego mam 29 lat :ico_haha_01:cos zle zaczelam ta 30stke :ico_zly:



