i umacnia związek
- fakt :ico_sorki: Ja tez uwazam,ze skoro robil,to niech zobaczy,jak to fajnie - jak trzeba urodzic :ico_oczko: No i ja jakos lepiej sie czulam jak maz byl ze mna - a to poglaskal,a to powiedzial cos smiesznego,a to podrapal,pomogl wstac,pomogl sie polozyc i samo to,ze byl,duzo mi dalo :ico_sorki:
A co do wyzwisk,to tez slyszalam,ze niektore kobitki tak reaguja - jak jestem dosc wybuchowa i balam sie,ze bede miechem rzucac albo wyzywac ale obylo sie bez :ico_brawa_01:
ja nie wiem czy na jego miejscu chciałabym być przy porodzie..
- ale Ty bedziesz na 100 razy gorszym miejscu i wyjscia nie masz :ico_oczko: Ale to wasza sprawa :ico_sorki: :ico_sorki: :ico_sorki: Moj maz nie chcial przecinac pepowiny i tez mu z tego powodu wyrzutow nie robilam :ico_oczko:
U nas cieplo +5 stopni i deszcz pada a dzeciaki jakies nakrecone - mam chec ich powystrzelac w kosmos :ico_zly: :ico_zly: :ico_zly: