hej hej
anade no wkurzające serio zachowanie :ico_zly: też bym nie miała ochoty tam jeździć ...
Tibby :) no ciekawa jestem kiedy Ci się rozkręci na dobre :-) choć z drugiej strony dobrze że coś czujesz że sie dzieje bo to znaczy że się skraca czy rozwiera a nie zupełna cisza :)
ja też wolałabym jak w poprzedniej ciąży już wcześniej mieć kawałek rozwarcia za sobą :)
wtedy na porodówkę pojechałam z lekkimi bólami i 4cm juz było a 2 cm to chyba z miesiąc wcześniej...
no ale teraz jakoś lepiej mi tam wszystko trzyma
ja mam niby termin na 25 lipca więc Zioło będziemy się ścigać :-D
ale ja wiem że moje dziecko jest minimum 1 tydzień starsze (bo miałam wcześniej owulację wtedy) zresztą z usg też tak wychodzi, że dorodna dziewczyna jest i dlatego ja na tego 25 nie liczę tylko raczej wcześniej...
no ale na razie jeszcze nie wszystko gotowe więc niech tam sobie siedzi spokojnie i czeka aż sie rodzice ogarną :ico_oczko:
tzn jakby była już to damy radę ale wiadomo, wolałabym miec już wszystko dopięte na ostatni guziczek :)
mnie dziś dużo lepiej
wczoraj chyba faktycznie pogoda mnie dobiła bo ja mam skłonnosci do niskiego ciśnienia i jak jeszcze na zewnątrz spada to już masakra
no bez sił byłam kompletnie... aż się wystraszyłam że jakiś wirus mnie złapał...
Monika z tego co pamiętam to moja też potrafiła długo kupki nie robić, jak nie pręży się i nie płacze, brzuszek miekki to chyba nie ma się czym martwić, na piersi tak może być...



