06 wrz 2007, 14:37
Mamo Zuzi dzieki za przypomnienie :ico_sorki: :ico_sorki: :ico_sorki: Musze wlasnie naladowac kamerke, pousuwac durnowate zdjecia, zeby potem mozna bylo porobic foteczki juniorowi.
Kicia, eSKa jezeli chodzi o komputerek to ze mna na prawde jest zle, zdjec nauczyl mnie zmniejszac kilka dni temu pewien Norweg, bo jak musialam wyslac jakiemus klientowi Krzysia liste godzin, to skany byly w takiej rozdzielczosci, ze ani sie ich wyslac nie dalo, ani otworzyc :-D No i musialam prosic o pomoc...
A wlasnie, cos sie mi przypomnialo! Dwa tygodnie temu do Krzycha do pracy przyjechal taki chlopak... Fajny! Mieszka pietro wyzej ale nie moze jeszcze korzystac ze swojej kuchni i przychodzi do nas. Wczoraj przyszedl jak akurat mialam caly zlew zawalony garami i wszystko mi wymyl, wyniosl smieci, posprzatal po kuchni itd. Normalnie jestem pod wrazeniem :-D Jak go pochwalilam przed mezusiem to chyba sie zrobil zazdrosny... Bo on tam nie patrzy ze posprzatane czy nie, walnie gary do zlewu i sprzataj sobie zonko! Na poczatku troszke glupio mi bylo, ze on posprztal moj syf i mowie mu ze nie musi tego robic, ale powiedzial mi, ze jestem w ciazy i mam sobie odpoczywac a dla niego to nie problem umyc kilka rzeczy wiecej... Tak sie mi milo zrobilo! Zeby wszyscy faceci tak chcieli mnie wyreczac w moich obowiazkach... och zycie bylo by piekne!
A ja naruszylam moje mrozonki bo nie chce sie mi gotowac. Juz widze ze do porodu to nic z nich nie zostanie...